11/14/2015

Listy do M. 2 - Kontynuacja godna poprzedniczki? /K&M


Pierwsza część filmu zadebiutowała na ekranach kin aż 4 lata temu, i spotkała się z dosyć ciepłym przyjęciem przez widzów. Nie ukrywamy, nam również się podobała, i to nie tylko przez pryzmat wspomnień, jako że był to pierwszy film na jaki wybraliśmy się do kina razem, nie będąc jeszcze wtedy nawet parą. Wysokie jak na polskie standardy zdjęcia, fabuła, w bardzo dobry sposób przedstawiona cukierkowata i przekoloryzowana atmosfera świąt Bożego Narodzenia. Film w odbiorze lekki, zabawny i zarazem romantyczny. Czy druga odsłona prezentuje się równie dobrze?

Nigdy nie przypuszczaliśmy, że będziemy tutaj opisywać jakiekolwiek dzieła filmowe. Kinomaniaki z nas żadne, ale jako że okoliczności są sprzyjające, damy temu szanse. O to dla was, świeżo po seansie, przemyślenia i odczucia odnośnie drugiej części Listów do M.

Sequel powtarza dokładnie ten sam schemat, znany nam z pierwszej części. Święta, oraz bohaterowie którzy 24 grudnia stawiają czoła przeciwnościom życia, jak i realizują swoje marzenia. Starych znajomych znanych z poprzedniej odsłony nie zabraknie, ale dojdzie również kilku nowych. Czy to dobrze? Cóż, w środku seansu pojawia się uczucie, że liczba wątków jest po prostu przytłaczająca, i tak naprawdę co niektóre zostały obdarowane w mniejszą szczegółowość. Na szczęście, w końcówce film doskonale sobie z tym radzi, wyjaśniając i doprowadzając poszczególne historie (poza jedną, naszym zdaniem) do końca, pomimo niektórych braków lub zaniedbań.

Rzeczą wartą wspomnienia jest to, że pomimo magicznej atmosfery świąt, druga część zawiera nieco poważniejsze aspekty. W odróżnieniu od jedynki, tutaj nie mamy do czynienia wyłącznie z ludźmi zdrowymi, pięknymi, bogatymi, którym brakuje wyłącznie miłości. Oglądamy również poczynania ludzi w odwrotnej sytuacji, co może być momentami trochę cięższe w odbiorze w tego typu filmie, jest jednak jak najbardziej na plus.

Mimo wszystko, jak w każdym tego typu filmie, pomimo przeszkód, przeciwieństw, wszystko dobrze się kończy dla wszystkich (powiedzmy). Chwil wzruszenia nie brakowało, i skończyło się na tym że z sali wyszliśmy z błyszczącymi oczyma (gdybym oglądał ten film sam, dosłownie bym się popłakał, co jest w moim przypadku bardzo niespotykane /M). Pomimo obsady którą widzimy nieprzerwanie od 10 lat, w praktyce nie jest to żadnym problem. Aktorstwo stoi na wysokim poziomie i wszystko ogląda się bardzo przyjemnie.

Film idealny dla każdego, kto chce obejrzeć coś niezbyt ciężkiego, a przy okazji trochę się pośmiać i powzruszać. Nie żałujemy wydanych pieniędzy i bawiliśmy się bardzo dobrze. Z czystym sercem możemy polecić każdemu, kto spełnia wyżej wymienione kryteria. Pamiętajcie również oczywiście, aby do produkcji podejść z lekkim przymrużeniem oka i dystansem, a z kina na pewno wyjdziecie jak najbardziej zadowoleni.

36 komentarzy:

  1. Miałam jechać do kina na ten film, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło. No cóż, mam nadzieję że za jakiś czas uda mi się go obejrzeć, czasami lubię sięgnąć po takie lżejsze, przyjemne filmy. Tym bardziej że pierwsza część mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za polskimi filmami nie przepadam. Wydają mi się marną podróbką tych amerykańskich. Z jedynki oglądałam może fragmenty, ale jakośc szczególnie mnie nie urzekła tym bardziej, że irytuję mnie ta obsada, bo tacy aktorzy jak Karolak czy Kożuchowska są w co drugim Polskim filmie. Fajnie jakby poszukali wreszcie jakiś młodych i nowych twarzy, a nie w kółko Ci sami aktorzy.
    /Liseł
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzamy się z tym również. Listy do M. bardzo bazują na amerykańskich produkcjach, ale temu filmowi akurat wychodzi to na dobre. Z obsadą również masz racje, na szczęście my mamy o tyle dobrze, że rzadko oglądamy jakiekolwiek filmy wiec ich występowanie jest dla nas do przełknięcia :D

      Usuń
  3. skoro fajny tak jak poprzedni to musimy go zaliczyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część według mnie była bardzo udana, choć nie przepadam za polskimi produkcjami. Jutro z miłą chęcią jadę na drugą część i mam nadzieję, że się nie zawiodę. ☺
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybieram się w następny weekend na ten film, oby mnie nie zawiódł! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam na tym wczoraj oraz napisałam post na temat tego filmu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Listy do M. to jedna z niewielu dobrych komedii polskich. Może nie ubawiłam się do łez, może nie jest to film, który porwał mnie, nie będę go oglądała milion razy i polecała wszystkim, ale... naprawdę trudno mi znaleźć lepszą polską komedię. A szczególnie współczesną. Dlatego drugą część pewnie też kiedyś obejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja byłam zakochana w pierwszej części i bardzo chcę zobaczyć drugą ;))
    xx // mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio o tym wszędzie głośno :) Może i ja się wybiorę na kolejna część

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie oglądałam nawet pierwszej, więc się nie wypowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam "Listu do M" , co jest dosyć niespotykane w moim przypadku, ponieważ nie przepadam za polskimi produkcjami. Niedługo wybieram się na 2 cz. z mamą do kina i już się nie mogę doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedynkę uważam za jeden z lepszych polskich filmów w tej kategorii więc nie omieszkam obejrzeć i dwójeczki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. A jeśli nie oglądałam pierwszej części, przeszkadza to w czymś? Bo właśnie zastanawialiśmy się z M. nad tym filmem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaję mi się, że nie. Są wątki z poprzedniej części, jednak myślę, że się domyślisz jeżeli coś nie będzie wyjaśnione :)/K

      Usuń
  14. Ja pierwszą oglądałam, a na drugą mam zamiar się wybrać bo z tego co czytam w internecie film genialny/ Oczamiinnychludzi

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam tylko na mojego Narzeczonego i ciągne go do kina! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chciałabym obejrzeć Listy do M 2 bo jedynke już dużo razy oglądałąm :)
    Noowy post ♥ klikkk♥ Zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie oglądałam pierwszej częszci, więć chętnie obejrzę obie :)

    Brzydki Ptak

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam okazji oglądać :)
    zapraszam na mój nowy post http://locastrica.blogspot.com/2015/11/49-w-drogeriach-rossmann.html <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham tę serię! Muszę oglądnąć drugą część :)

    Piąteczka!
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Obejrzałam pierwszą część i bardzo mi się spodobała, więc na pewno nie pogardzę drugą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi się podobało, że osoby w filmie przez 4 lata żyły własnym życiem. Osobiście uważam, że film był świetny. Bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  22. Film jak na ostatnie polskie "perełki" całkiem dobry.
    BlondBlog.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Sama byłam w kinie na listach do M. 2 w sobotę i choć nie było źle to dwójka podobała mi się o wiele mniej niż pierwsza część. Jak dla mnie film był zbyt smutny jak na film w klimacie Bożego Narodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę sobie to obejrzeć ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie muszę się wybrać, bo pierwsza część jak najbardziej mi się podobała! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja z mamą wybieram się na ten film w weekend :) Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Planuję się niedługo wybrać, jak minie szał i w kinach przestaną pojawiać się tłumy ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Obejrzę, zachęcają mnie opinie ludzi "kumatych", a takich tu widzę :)

    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Byłam i jestem zachwycona ! :)
    eunikovakinga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba jednak mnie przekonaliście do pójścia do kina chociaż mnie odstrasza ta promocja na siłę tego filmu.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy komentarz który nie jest spamem oraz za każdą obserwację <3
Na pytania i komentarze odpowiadamy POD NASZYM POSTEM.