3/31/2016

Spójrz na własne myśli z dystansu/Karolina





Ile razy miałeś tak że twój znajomy był przygnębiony z jakiegoś błahego dla ciebie powodu a który dla niego był prawie niczym koniec świata? Albo jak ktoś rozpaczał, ze jest w sytuacji bez wyjścia, kiedy ty widziałeś conajmniej dwa rozwiązania? 

Takim "znajomym" jest każdy z nas. Nasze problemy wydają się nam być niemożliwe do rozwiazania, nasze cele niemożliwe do zrealizowania, lub wręcz przeciwnie - bierzemy na siebie za dużo będąc pewnym że się uda. Myślimy za dużo, główkujemy co zrobić, jak żyć, od czego zacząć. 
A może spróbujmy tak na chwilę "wyjść z siebie", stanąć obok i spojrzeć na siebie jak na obcą osobę? Nie zdałeś do kolejnej klasy, matura ci nie poszła, dziewczyna rzuciła, masz ostatnio jakiegoś cholernego pecha? Każdego swojego znajomego byś pocieszał dając mu kilka alternatyw. Jeden rok to nie tak dużo, będziesz bardziej przygotowany, dobrze ci to zrobi, maturę można zdać za rok, matura nie jest najwazniejsza, dziewczyn na świecie jest pełno, jak nie ten to inny, zawsze po burzy wychodzi słońce, odpręż się....milion rad. Tylko czemu nie potrafimy sami sobie ich udzielić? Przecież nasze życie nie róźni się jakoś bardzo od życia innych. Wszyscy zmagamy się z podobnymi problemami, marzeniami, celami. Nasze zmagania i życie często nie jest gorsze od życia innych, inni wcale nie zawsze mają łatwiej, a ty nie zawsze masz najgorszej. 
Zdystansuj się do siebie i swoich myśli. Kiedy nie możesz sobie z czymś poradzić, pomyśl sobie co by było gdyby to nie tobie,a komuś innemu to się przydarzyło? Przecież często w dawaniu rad innym jesteśmy ekspertami.  To wykazmy się tym samym w stosunku do siebie. 


PS. tak, dodałam do zwykłej notki SWOJE zdjęcia. Autorem jest Mikołaj, pozdrawiam!

44 komentarze:

  1. Ślicznie wyszłaś na zdjęciach! Post bardzo ciekawie napisany :)
    Pozdrawiam,
    DZIEWCZĘCO.PL - BLOG
    DZIEWCZĘCO.TV - YOUTUBE

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobry pomysł - pozwala to na spojrzenie z innej perspektywy, często różnej od tego co postrzegamy na codzień. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomyśl z tą perspektywą z boku. Staram się tak robic przy wyborze szkoły. Patrzeć na inne obiektywnie.

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Często sami nie potrafimy skorzystać z rad, które dajemy innym. Gdybyśmy posiadali tą umiejętność wszystko byłoby ... łatwiejsze :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spojrzenie z innej perspektywy pozwala często zrozumieć wiele spraw :)

    racjonalny empiryk - klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post i porady👌🏻

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze posta z takim podejściem do swoich problemów, super. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna kurtka! :D mądre słowa! patrząc wstecz możemy dostrzec że te nasze zmartwienia to zwykłe błahostki;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację. W dawaniu rad innym zawsze każdy osiąga poziom ekspert. Szkoda, że kiedy chodzi o nas samych nigdy nie wiemy co zrobić i jak rozwiązać problem. Może właśnie o tego mamy tych znajomych :) Albo po prostu trzeba na chwilę odciąć od siebie i spokojnie wszystko poukładać, żeby później dać samemu sobie taką radę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Błahość problemu zależy od punktu widzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Post daje dużo do myślenia i fajnie, że dodałaś swoje zdjęcia.
    http://pjankowska1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie napisane ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby każdy to wie a jednak gdy coś się dzieje nie tak, tracimy grunt pod nogami a z nim całą naszą wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciężko jest spojrzeć na siebie krytycznie i przyznać się przed samym sobą, że problem jaki nas męczy to coś błahego. Zazwyczaj wyolbrzymiamy swoje problemy :/ Bardzo ciekawy temat :)
    A zdjęcia są super :) Mikołaj uchwycił Twoje piękno :)
    Oby częściej takie fotki :) A jeszcze fajniej byłoby oglądać Was razem. Lubię patrzeć na zdjęcia par :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No i dobrze, że dodałaś, bo bardzo ładne :)
    To prawda... Często mamy o sobie za duże mniemanie, myślimy tylko o sobie, o naszym nieszczęściu. Nie zauważamy tego, że tysiące, miliony osób właśnie będzie zdawać maturę, iść do pracy, bronić magisterki czy rodzić dziecko. Nie my pierwsi, nie ostatni. Tylko właśnie wspomniany przez Ciebie dystans może nas uratować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety należę do takich osób, które innym dobrze radzą, ale sama na swoje problemy nie potrafię spojrzeć ''trzeźwo''.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mądrze napisałaś.

    michalzlifestyleandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Często sami wyolbrzymiamy swoje problemy, nie mając ku temu większych powodów. Jeżeli przykładowo: Dana osoba nie zda do następnej klasy, ale to wcale nie oznacza, że jest głupia i niemyśląca. To tylko ona tak sądzi, ponieważ jej się nie udało. Trzeba znaleźć plusy takiej sytuacji. Kieruję się stwierdzeniem "W złych rzeczach znaleźć dobre rzeczy" i zdecydowanie mi to ułatwia sprawę. Cieszę się, że to wreszcie zrozumiałam :)

    INNA MYŚL [blog] | FILMIKI

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam wczoraj najnowszy numer Glamour i jest tam o metodzie "F**k it", czyli o tym, jak powiedzieć "pie***ę to!". Warto czasem powiedzieć sobie STOP, to nie robi mi nic dobrego, a dodaje mi zmarszczek i bólu brzucha. Od dzisiaj będę mówiła "I f**k it", bo to jest coś, co każda dama powinna umieć powiedzieć!
    >foxydiet<

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne zdjęcia!
    Zawsze kiedy myślę, że stało się coś strasznego i to koniec świata, to zadaję sobie pytanie : czy za 5 lat będzie to miało jakieś znaczenie? Odpowiedź zazwyczaj brzmi nie, więc nie ma co się zamartwiać :)
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawie napisany post! Bardzo ładne zdjęcia :*
    Pozdrawiam wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze to napisałaś, czasem przydaje się popatrzeć na siebie samych z dystansem. Piękna jesteś, więcej twoich zdjęć powinno się tu pojawiać ;)

    MÓJ BLOG klik

    OdpowiedzUsuń
  23. Dokładnie! Trzeba popatrzeć od czasu do czasu wokół. Dystans nam w tym pomoże.

    High Five? :)
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Czasem jednak trudno jest pomóc sobie niż innym :)


    http://mylifenata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Akurat troszkę się nie zgodzę z tym faktem, że "nasze życie nie różni się bardzo od życia innych" bo czasem te różnice są ogromne.No raczej nie porównamy naszego życia do życia np. osoby ciężko chorej która jest przykuta cały czas do łóżka? Albo do tych osób które żyją czy to w Indonezji czy innym skrawku świata, które są biedne a jedynie o czym żyją to woda? Nasze problemy czasem wydają się naprawdę błahe w porównaniu do tych przykładów co podałam. Bardzo się zgodzę z tym, że najlepiej jest wyobrazić sobie siebie, jak się stoi przy własnej osobie i spogląda na własne problemy - sama tak robię, kiedy nie widzę rozwiazania bądź kiedy mam doła. Popatrzenie na własny problem z perspektywy tej drugiej osoby, tej co daje zazwyczaj właśnie rady - bardzo dużo zmienia i wnosi :) Czasami za dużo wyolbrzymiamy, a przecież czy to nie zdana matura, czy prawko bądź nawet zwyczajny pech - nie zawalą nam do końca świata, wszystko można zawsze jakoś spróbować naprawić bądź, starać się, zastąpić czymś innym, dostzec plusy niż patrzeć na same minusy :)
    Bardzo dobry post, a zdjęcia super, Mikołaj wykonał dobrą robotę! :)
    Mój blog
    Pozdrawiam :)!

    OdpowiedzUsuń
  26. Nawet nie wiesz jak bardzo potrzebowałam takich słów ;) Faktycznie, doradzam innym jest łatwo, ale jak już się mierzymy z własnymi problemami, słabościami to już nie jest tak kolorowo. Dystans to chyba jedna z niewielu rzeczy, która może nas uratować i przynieść wytchnienie.
    PS. Bardzo ładne te zdjęcie. I jeszcze te widoczki w tle :3

    Pozdrawiam!
    oczamihumanistki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Każdy człowiek jest inny i inaczej radzi sobie z tymi samymi problemami co inni. Są na przykład zdarzenia, które dla mnie są błahostką, a dla kogoś innego nie lada wyzwaniem. To działa oczywiście też w drugą stronę, bardzo dużo barier jest dla mnie nie do przebycia a inni ludzie nie widzą nawet problemu. Bardzo ciekawy post :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba zawsze jest tak, że nasze problemy są dla nas najważniejsze i najtrudniejsze ;) Ale marzę o tym, żeby umieć się do nich zdystansować!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ładne zdjęcia w "niebie" :D U mnie ostatnimi czasy przysłowiowa szklanka jest do połowy pusta, więc nie będą tu pisać pesymistycznych wywodów. Po prostu zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji :) ale czy koniecznie dobre?
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  30. Kuję mnie po oczach ten brak przecinków! :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam świetny dystans. taki genialny, ze aż poczułam się z tym głupio i celowo zaczęłam prosić ludzi o rady, które sama już znałam. Po prostu żeby poczuć, że się mną interesują, że oddadzą swój cenny czas żeby przekazać mi kilka banalnych rad.
    Dopiero potem odkryłam, jak naprawdę jestem głupia i trafiłam na człowieka, któremu w ogóe nie dorównuje doświadczeniem i mądrością życiową. i od niego dowiedziałam się wielu przydatnych rzeczy, na które mimo swojego dystansu nie wpadłam. Czasami ludzie którzy naprawdę nas kochają (tak po przyjacielsku też) są w stanie powiedzieć nam więcej niż banały, bo mają inne doświadczenie życiowe.

    OdpowiedzUsuń
  32. Często jest tak że dużo łatwiej jest doradzić komuś w ich problemach, niż w naszych samych. Ja zawsze dostawałam kopa w dupke ale wszystko analizuje na trzeźwo słucham porad ale zawsze idę tą drogą którą uważam za lepszą. Myślę że te kłody pod nogami też są dobre uczą nas życia, radzenia sobie w gorszych sytuacjach. Zresztą nie ma sytuacji bez wyjścia tylko czasami żeby wyjść z jakiegoś " dołka " potrzeba więcej czasu. A nie siedzieć, użalać się i tyle nic samo się nie zrobi tylko my poprzez działanie możemy cos zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładne zdjęcia a wpis jest super :)
    https://aleksisaliss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja na szczęście nie mam tego problemu, ponieważ zawsze znajduję wyjście z sytuacji i jakoś daję sobie radę ze swoimi problemami - czasem zajmuje to troszkę więcej czasu, ale udaje mi się :D Najważniejsze to podchodzić do spraw na spokojnie i "nie pisać czarnych scenariuszy".

    OdpowiedzUsuń
  35. Dokładnie, czasem warto spojrzeć na wszystko z dystansem ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. To co napisałaś jest bardzo pouczające. Ja często miewam takie głupie problemy. Wiem że są idiotyczne ale samopoczucia nie zmienię.
    ontheicce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie wyglądasz. Jejk, to prawda. Sami nie umiemy sobie doradzać. Chciałabym jednak posiadać tę umiejętność :)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  38. Masz rację, gorzej tylko gdy człowiek sam nie potrafi określić jaki dokładnie ma problem xD + bardzo klimatyczne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  39. bardzo bardzo fajnie piszesz. Każdy mlody czlowiek powinien mieć takie myślenie :) Nie sztuka jest się nabijac z problemów innych, sztuką jest zrozumiec i pomóc...nawet jesli dla nas coś wydaje się niczym... dla kogoś może być czymś naprawde ciężkim do przeskoczenia. Trzeba być wyrozumiałym dla każdego. Bo gdy my jesteśmy przygnębieni, i zdołowani, oczekujemy zrozumienia, a nie wbijania noża w plecy :) Z miłą checią zaobserwuje Twoj blog :) zapraszam rowniez do siebie :) pozdorowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja jak mam problem to najpierw zanim cos zrobie to zamykam się w sobie i musze przemysleć całą sprawę... Super zdjęcia!

    Wróciłam, nowy post - zapraszam!
    Obserwuję ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale słodki i pomysłowy jest ten blog ! :D
    Bardzo oryginalnie prowadzić blog z chłopakiem... :D

    http://all-happylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. ciekawy post :)

    obserwuję!
    zapraszam do mnie http://meowtix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy komentarz który nie jest spamem oraz za każdą obserwację <3
Na pytania i komentarze odpowiadamy POD NASZYM POSTEM.